Nadzwyczajna zwyczajna chwila

Oto pewna wariacja-poemat-inspiracja, która przyszła do mnie pewnego dnia w nocy:

Ta chwila zwyczajna jest nadzwyczajna.
Czas zatrzymał się w pół kroku,
a ja stoję zadziwiony na granicy światów
i widzę OCZYWISTOŚĆ, porażającą oczywistość
zabawną, perfekcyjną, bezwstydną, niewinną,
boską, zaskakująco normalną oczywistość
tej jednej zwyczajnej nadzwyczajnej chwili.

Jest w niej wszystko, czego zawsze pragnąłem.
Jest w niej pokój, którego zawsze szukałem.
Jest w niej mądrość, którą zawsze znałem.
choć zapomniałem
na czternaście miliardów lat
czy ile tam ma świat.

Ale teraz to nieważne, bo TERAZ PAMIĘTAM
Trochę mnie dziwi, że nie widziałem CZEGOŚ,
co zawsze tu było, że nie doceniałem CUDU,
który zawsze był obecny, pieszcząc mą DUSZĘ,
lecz ja odganiałem go jak muchę.

Z perspektywy czternastu miliardów lat
poszukiwań istoty rzeczy wydaje się żenujące,
że ona była tak blisko, a ja jej uparcie nie zauważałem.
No, może zdarzało mi się doświadczać przebłysków chwilowych uniesień, które szybko znikały we mgle
ludzkich intepretacji, filozofii, prób przełożenia
na ludzki język czegoś, co wymyka się rozumieniu.

A oto dzisiaj OCZYWISTOŚĆ nie daje się już
przyćmić, ukryć, zafałszować.

Przyszła naga, zaśmiała mi się w oczy
i jest, ona we mnie, a ja w niej.
Nie chcę żadnej innej niż
ta zwyczajna nadzwyczajna chwila.
Nie mam żadnej innej.
Mam tylko ją, a ona mnie,
zawsze byliśmy sobie przeznaczeni.
Sęk w tym, że szukałem jej gdzie indziej,
ale ona zawsze była przy mnie
– moja wierna zwyczajna nadzwyczajna chwila,
moja cierpliwa, nieskończenie cierpliwa chwila;
czekała od ZAWSZE, aż ją obejmę UWAGĄ,
aż ją przytulę do serca i nazwę swą umiłowaną.

Jeszcze chyba nie może uwierzyć, że ją widzę
i trzepocze w mych ramionach, jakby chciała ulecieć,
nie ma jednak dokąd,
bo nie ma już jutra,
odkąd ją zobaczyłem
i umiłowałem tak bardzo,
że nie zamieniłbym jej na inną

moja zwyczajna, nadzwyczajna chwila
– ta chwila, ta chwila, TA CHWILA.
W niej całe Niebo się odbija,
nadzwyczajność w zwyczajności
Boskość w człowieku
światło w ciemności

lipiec 2019 r.