W lustrze – Wiersz

Doskonałość patrzy na własne odbicie
i żadnego błędu nie widzi
miny czasem stroi
ale już się nie wzdraga
gdy lustro odpowiada

i tak patrzysz sobie w oczy
przebudzony ze snu o winie
w tej czy tamtej minie

nie ma w tobie winy
i nigdy nie było

były tylko miny,
była próba obwiniania szkła
ale teraz widzisz, że to wszystko gra

patrzysz z miłością na każdy szczegół,
wszystko ma swoje miejsce,
bo nic nie jest osądzane

oto koniec czasu, a tam ty
twój uśmiech i twoje łzy
na równi docenione
tam samo święte

oto ty na na końcu gry
Bóg zobaczył Boga
i przebaczył mu swe sny

Rafał Wereżyński
30 maja 2020 r.