Zamaskowani – wiersz

po ulicach chodzą maski
białe, czarne i kolorowe
w kratkę, kropki i paski
modne i modniejsze

choć scena to jak z filmu,
to nikt się specjalnie nie dziwi,
bo maski są dzisiaj normalne
czy jeszcze jesteśmy żywi?

po ulicach chodzi wolność
zamaskowana na własne życzenie
co ją prędzej obudzi –
absurd czy uduszenie?

choć łatwo przyzwyczaić się do szaleństwa,
to ono Prawem stać się nie może,
bo w końcu miłość wyjdzie spod maski
i zdejmie lęku obrożę

po ulicach chodzi miłość
ukryta pod maską zwyczajności
czy czas już zdjąć przyzwyczajenia
i obudzić się do wielkości?

Rafał Wereżyński
5 maja 2020 r.