Świadectwa

Świadectwa po webinarach

Oto kilka przykładowych świadectw ludzi po webinarach „Ucieleśnienie Boskości w człowieku”:

Małgosia H:

Drogi Rafale,
mija prawie rok od mojej pierwszej rozmowy z Tobą. Zanim się na nią zdecydowałam, od kilku lat z ogromnym zainteresowaniem czytałam wszystkie Twoje wpisy na blogu. Kiedy szukałam dla siebie ratunku, to właśnie Ty do mnie „przyszedłeś”. Spotkałam wielu wspaniałych nauczycieli, którzy towarzyszyli mi w życiowej podróży, jednak to właśnie Twoje słowa przepełnione miłością i akceptacją sprawiły, że mój ból się zmniejszył, a serce zaczęło się otwierać.
Każdy udział w warsztatach budował coraz większe zaufanie do siebie, do tego, że nie jestem sama, że mogę odpuścić i poddać Bogu. Wszystko. Tak zupełnie wszystko.
Podróż, którą odbyłam w czasie ostatnich warsztatów ” Ucieleśnienie boskości w człowieku”, pozwoliła mi prawdziwie doświadczyć emocji w ciele. Pozwoliła mi wyjść z umysłu i głęboko poczuć smutek, który dominował, złość,która była całkowicie wyparta, lęk, którego nie chciałam uznać, energię seksualną podszytą wstydem i winą, no i radość, na którą zbyt rzadko sobie pozwalałam.
To było cudowne! Cóż za wolność!
Piękne jest to, że potrafię teraz zauważyć, co jest we mnie i ukochać każdą formę niewinnej energii.
Dziękuję Rafał za Twoją bezwarunkową miłość, za tworzenie bezpiecznej przestrzeni, za Twój spokój, szacunek, dbałość o każdego z nas, i o każdy szczegół w czasie naszych spotkań. Ogromna wdzięczność, że spotkałam Cię na mojej ścieżce, która dzięki temu staje się coraz bardziej prosta, bezpieczna i radosna💛

Z miłością,

Małgosia.


Alicja K:

Rafale kochany, jesteś dla mnie ogromną inspiracją, jesteś niepowtarzalny i bardzo wiarygodny w tym co czynisz, a czynisz samo dobro, czuje się prawdziwą Miłość, która emanuje z Ciebie i z Marysi i z Jasia, co mogłam zobaczyć na spotkaniu w Warszawie i z całą wdzięcznością informuję, że wszystkie następne 10 spotkań z Tobą były balsamem dla mojej duszy, chociaż czasami czułam się, jak po detoksie, „organizm jeszcze się odtruwa i ego czasami cierpi kiedy patrzy jak koncepcja Boga wali się”, burzy się ta cała struktura ego i to jest radością, że to widzę z poziomu czystej świadomości. Zrobiłeś na mnie jak rzadko kto ogromne wrażenie, a pamiętam jak ego broniło się przed spotkaniami i mówiło mi: ,,jesteś taką doskonałą terapeutką i po co ci to”, i mój mąż terapeuta też mi odradzał, a teraz już mało mówi i ze spokojem i z chęcią słucha tego, co mówię o tobie i wspólnych webinarach i kolejnych spotkaniach. To jest wreszcie ten moment w moim życiu, aby objąć tę wcześniej niezauważalną pychę miłością i pozwolić jej powrócić do źródła swojego stworzenia. Dziękuję z całego serca i wiem, że jesteś tam, gdzie JESTEŚ, na drodze swojego Mistrzostwa i to wspaniałe, i idę z Tobą czując własne Mistrzostwo. I dosyć iluzji i dążenia do wzniesienia, lecz zstępujmy w doliny, którymi kroczył Jeshua, aby objąć Miłością tę niechcianą stronę cienia. Do zobaczenia. Wdzięczna
Alicja